Rozrzutność można w pewnym sensie zaliczyć do chorób. Jeśli ktoś wpadnie w wir zakupów i nie myśli co kupuje, byle kupować, to niestety wydaje się, że jest on uzależniony od zakupów. Nawet nie tyle wydaje się, co na pewno jest uzależniony. Wielu ludzi jest rozrzutnych i nie liczy się z pieniedzmi, choć tak naprawdę niewiele ich ma. Jednak z drugiej strony nie ma się co dziwić, że niewiele ich ma, skoro potafi je trwonić na pewo i prawo. W Polsce wielu ludzi zarabia poniżej średniej krajowej, a mimo wszystko nie szanują oni swego majątku. Jest to bardzo dziwne, bo wydawać by się mogło, że tylko ludzie bogaci mogą sobie pozwolić na rozrzutność. Często jednak jest na odwrót. To ludzie bogaci oszczędzają pieniądze, inwestują je w dobrze przemyślane cele, a biedniejsi szastają pieniedzmi i w ogóle się z nimi nie liczą. W ten sposób oczywiste jest, że nigdy nie będą bogatsi, nawet jeśli zaczną zarabiać więcej, bo pewnie ile zarobią, tyle od razu przetracą na głupoty. Powinni się nad sobą zastanowić.